Witam w kolejnym być może już ostatnim poście.
Dzisiaj przedstawiam Wam byłego skatera, a obecnie aktora Jasona Lee.
Jason Michael Lee ur. 25 kwietnia 1970 w Orange, amerykański aktor, reżyser, scenarzysta filmowy i telewizyjny oraz muzyk i skater.
W wieku trzynastu lat rozpoczął karierę od jazdy na deskorolce. Jako osiemnastolatek brał udział w specjalistycznych programach, a mając dwadzieścia lat został zawodowym skaterem, reklamował markowe buty i deskorolki. Wtedy też zainteresował się aktorstwem. Pod koniec lat 80. został współzałożycielem dwóch firm produkujących deskorolki i ubrania dla skaterów.
Debiutował rolą nastoletniego narkomana w filmie "Moje szalone życie" Allison Anders (1994). Jego kariera nabrała tempa, gdy otrzymał bardzo pochlebne recenzje za rolę cynicznego Brodiego Bruce'a w komedii "Szczury z supermarketu" Kevina Smitha (1995), chociaż sam film nie odniósł sukcesu. Wystąpił m.in. w filmach: "Wielki podryw" (2001), "Łowca snów" (2003), "Ballada o Jacku i Rose" (2005), "Alvin i wiewiórki" (2007), "Fujary na tropie" (2010), "Męska robota" (2013), a także w serialu komediowym "My Name Is Earl" (2005-9).
Film pt. "Łowca snów" został wyreżyserowany przez Lawrence'a Kasdana (twórca takich filmów jak "Indiana Jones: Poszukiwacze zaginionej arki" (1981), "Francuski pocałunek" (1995), "Lepiej być nie może" (1997) i kilka filmów z serii "Gwiezdne wojny") i miał swoją premierę 19 marca 2003 r. Powstał na podstawie powieści Stephena Kinga pod tym samym tytułem. Ciekawostką jest fakt, że film z poprzedniego postu również został wyreżyserowany na podstawie scenariusza tej samej osoby.
Czterech przyjaciół wybiera się na coroczną wizytę w domku myśliwskim pośród ośnieżonych lasów. Pewnej nocy odwiedza ich myśliwy, który wydaje się być chory. Okazuje się, że został on zainfekowany przez przybyszów z kosmosu niebezpiecznym wirusem. Tak o to kilkudniowy wypad na łonie natury zamienia się w walkę z kosmitami. Kluczem staje się ich wspólna przeszłość i "Łowca snów".
Lubię książki Kinga i filmy tego typu, więc widząc na czym wzorowana jest fabuła filmu, od razu zachciało mi się go obejrzeć. Mimo że nie powinno się oglądać takich rzeczy, nie przeczytawszy książki to jednak pokusa była większa. Bywa przecież, że ekranizacja jest o wiele lepsza niż oryginał (pamiętam swój zawód po przeczytaniu "Opowieści z Narnii", które w postaci papierowej zdecydowanie nie spełniło moich oczekiwań).
Reżyser podjął się trudnego zadania przeniesienia na ekran ponad 500-stronicowej powieści, co jest samo w sobie ambitne. Nie wiem czy przy uprzednim przeczytaniu ten film by mnie zawiódł czy nie, ale wiem za to, że nie wywarł na mnie większego wrażenia. Film chwilami obrzydliwy, ale kto powiedział, że kosmici mają być piękni? Poza tym to wcale nie było aż takie złe. Jestem po obejrzeniu "Martwicy mózgu", więc większą miazgą mogłyby być dla mnie już chyba tylko "Ludzka stonoga" lub "Serbski film", do których niespecjalnie mnie ciągnie xdd
Istota wydostająca się z ciała myśliwego tak bardzo przypomina mi jeden z moich ulubionych filmów. Kto wie, może Stephen King też lubi "Obcego"? Nie jest to z resztą jedyne odniesienie, ponieważ obszar objęty kwarantanną przypomniał mi o innym filmie, tym razem "Obcy kontra predator". "Łowca" tak bardzo przypomina mi tą franczyzę.
Niektórzy mogą stwierdzić, że kosmici na filmie robią wrażenie, jednakże przy oglądaniu, jak na mój gust, gumowatych stworów, które w pewnym sensie wywołały u mnie tylko lekki wstręt zamiast zachwytu, nasunęły mi się dwa skojarzenia - jedno to E.T. (mam wrażenie, że efekty specjalne lat 80. są podobne do tych użytych w filmie), a drugie to obejrzany przeze mnie jakiś czas temu teledysk (Pain - Shut your mouth, o ile dobrze pamiętam).
Film dosyć toporny jak na mój gust, sceneria jest przytłaczająca, wszędzie tylko śnieg i śnieg (to kolejna rzecz jaką zapamiętam). Chociaż plusem bez wątpienia są widoki i fakt, że tego typu krajobrazy w takich filmach występują rzadko lub wcale.
Mam wrażenie, że filmy typu horror-scifi są dosyć trudne do zrealizowania. Ten rodzaj ma to do siebie, że trudno mówić o spektrum, może tylko wyjść świetnie, albo beznadziejnie. I jeśli ten film faktycznie ma w sobie jakąś psychologiczną głębię, to chyba nie udało mi się jej wychwycić.
Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jason_Lee_(actor)
http://www.filmweb.pl/person/Jason+Lee-4516
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jason_Lee
Z.O.
21 czerwca 2018






