czwartek, 21 czerwca 2018

Jason Lee w filmie "Łowca snów"

Witam w kolejnym być może już ostatnim poście.
Dzisiaj przedstawiam Wam byłego skatera, a obecnie aktora Jasona Lee.




Jason Michael Lee ur. 25 kwietnia 1970 w Orange, amerykański aktor, reżyser, scenarzysta filmowy i telewizyjny oraz muzyk i skater.
W wieku trzynastu lat rozpoczął karierę od jazdy na deskorolce. Jako osiemnastolatek brał udział w specjalistycznych programach, a mając dwadzieścia lat został zawodowym skaterem, reklamował markowe buty i deskorolki. Wtedy też zainteresował się aktorstwem. Pod koniec lat 80. został współzałożycielem dwóch firm produkujących deskorolki i ubrania dla skaterów.
Debiutował rolą nastoletniego narkomana w filmie "Moje szalone życie" Allison Anders (1994). Jego kariera nabrała tempa, gdy otrzymał bardzo pochlebne recenzje za rolę cynicznego Brodiego Bruce'a w komedii "Szczury z supermarketu" Kevina Smitha (1995), chociaż sam film nie odniósł sukcesu. Wystąpił m.in. w filmach: "Wielki podryw" (2001), "Łowca snów" (2003), "Ballada o Jacku i Rose" (2005), "Alvin i wiewiórki" (2007), "Fujary na tropie" (2010), "Męska robota" (2013), a także w serialu komediowym "My Name Is Earl" (2005-9).



Film pt. "Łowca snów" został wyreżyserowany przez Lawrence'a Kasdana (twórca takich filmów jak "Indiana Jones: Poszukiwacze zaginionej arki" (1981), "Francuski pocałunek" (1995), "Lepiej być nie może" (1997) i kilka filmów z serii "Gwiezdne wojny") i miał swoją premierę 19 marca 2003 r. Powstał na podstawie powieści Stephena Kinga pod tym samym tytułem. Ciekawostką jest fakt, że film z poprzedniego postu również został wyreżyserowany na podstawie scenariusza tej samej osoby.

Czterech przyjaciół wybiera się na coroczną wizytę w domku myśliwskim pośród ośnieżonych lasów. Pewnej nocy odwiedza ich myśliwy, który wydaje się być chory. Okazuje się, że został on zainfekowany przez przybyszów z kosmosu niebezpiecznym wirusem. Tak o to kilkudniowy wypad na łonie natury zamienia się w walkę z kosmitami. Kluczem staje się ich wspólna przeszłość i "Łowca snów".

Lubię książki Kinga i filmy tego typu, więc widząc na czym wzorowana jest fabuła filmu, od razu zachciało mi się go obejrzeć. Mimo że nie powinno się oglądać takich rzeczy, nie przeczytawszy książki to jednak pokusa była większa. Bywa przecież, że ekranizacja jest o wiele lepsza niż oryginał (pamiętam swój zawód po przeczytaniu "Opowieści z Narnii", które w postaci papierowej zdecydowanie nie spełniło moich oczekiwań).
Reżyser podjął się trudnego zadania przeniesienia na ekran ponad 500-stronicowej powieści, co jest samo w sobie ambitne. Nie wiem czy przy uprzednim przeczytaniu ten film by mnie zawiódł czy nie, ale wiem za to, że nie wywarł na mnie większego wrażenia. Film chwilami obrzydliwy, ale kto powiedział, że kosmici mają być piękni? Poza tym to wcale nie było aż takie złe. Jestem po obejrzeniu "Martwicy mózgu", więc większą miazgą mogłyby być dla mnie już chyba tylko "Ludzka stonoga" lub "Serbski film", do których niespecjalnie mnie ciągnie xdd
Istota wydostająca się z ciała myśliwego tak bardzo przypomina mi jeden z moich ulubionych filmów. Kto wie, może Stephen King też lubi "Obcego"? Nie jest to z resztą jedyne odniesienie, ponieważ obszar objęty kwarantanną przypomniał mi o innym filmie, tym razem "Obcy kontra predator". "Łowca" tak bardzo przypomina mi tą franczyzę.
Niektórzy mogą stwierdzić, że kosmici na filmie robią wrażenie, jednakże przy oglądaniu, jak na mój gust, gumowatych stworów, które w pewnym sensie wywołały u mnie tylko lekki wstręt zamiast zachwytu, nasunęły mi się dwa skojarzenia - jedno to E.T. (mam wrażenie, że efekty specjalne lat 80. są podobne do tych użytych w filmie), a drugie to obejrzany przeze mnie jakiś czas temu teledysk (Pain - Shut your mouth, o ile dobrze pamiętam).
Film dosyć toporny jak na mój gust, sceneria jest przytłaczająca, wszędzie tylko śnieg i śnieg (to kolejna rzecz jaką zapamiętam). Chociaż plusem bez wątpienia są widoki i fakt, że tego typu krajobrazy w takich filmach występują rzadko lub wcale.
Mam wrażenie, że filmy typu horror-scifi są dosyć trudne do zrealizowania. Ten rodzaj ma to do siebie, że trudno mówić o spektrum, może tylko wyjść świetnie, albo beznadziejnie. I jeśli ten film faktycznie ma w sobie jakąś psychologiczną głębię, to chyba nie udało mi się jej wychwycić.


Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jason_Lee_(actor)
http://www.filmweb.pl/person/Jason+Lee-4516
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jason_Lee


Z.O.
21 czerwca 2018

wtorek, 5 czerwca 2018

André The Giant w filmie "Narzeczona dla księcia"

Witam po raz kolejny już na moim blogu.
Historia na tym blogu właśnie zatoczyła koło, zaczęliśmy od wrestlera i oto wracamy. Tym razem prezentuję Wam człowieka legendę, zwanego Ósmym Cudem Świata.




André the Giant, właśc. André René Roussimoff, ur. 19 maja 1946 w Grenoble, zm. 27 stycznia 1993 w Paryżu, francuski wrestler i aktor. Miał 2,24 m wzrostu i ważył 240 kg. Jego wymiary były efektem akromegalii (gigantyzmu), czyli zaburzenia gruczołu przysadkowego, które powoduje niehamowane wydzielanie hormonu wzrostu.

Wychowany w małej francuskiej wiosce rolniczej, Andre żył spokojnym życiem, jednak jego rozmiar był problemem niemal od samego początku. Gdy miał 12 lat Andre miał już 1,90 i ważył 90 kg i nie mieścił sie do szkolnego autobusu więc do szkoły podwoził go jego sąsiad – dramaturg i przyszły noblista Samuel Beckett.
Swoje rozmiary Andre postanowił jednak zamienić w coś pozytywnego.
Mimo dobrych wyników w nauce, Roussimoff porzucił szkołę po ukończeniu ósmej klasy, by móc pomagać w pracy na rodzinnej farmie. Kiedy Andre skończył 14 lat, opuścił dom, aby szukać zatrudnienia poza rodzinnymi stronami. W wieku 17 lat wyjechał do Paryża, gdzie wkrótce rozpoczął treningi wrestlerskie. W tamtych czasach ten sport wciąż był atrakcją regionalną, a mimo to Andre zdołał zauroczyć publiczność i stał się ulubieńcem fanów w każdym miejscu, w którym się pojawił.
Jego szybki wzorst spowodował, że gdy w wieku 19 lat odwiedził swoich rodziców po raz pierwszy, ci go nie rozpoznali.
Jako wrestler walczył najpierw w Paryżu (pod pseudonimem Geant Ferre), później, pod koniec lat 60., występował w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Australii, Nowej Zelandii, a także w krajach afrykańskich.
W 1970 zadebiutował jako „Monster Roussimoff” w japońskiej federacji International Wrestling Enterprise. Występował zarówno w walkach solowych, jak i drużynowych, a wkrótce – wraz z Michaelem Nadorem – zdobył mistrzostwa drużynowe. To właśnie w Japonii dowiedział się, że choruje na akromegalię.
27-letni gigant znalazł się pod skrzydłem Vincenta McMahona Sr. w 1973 r. a następne 20 lat Andre spędził w WWE.

W WWE jego kariera rozkwitła. Pozostał niepokonany przez prawie 15 lat. Walczył m.in. z Hulkiem Hoganem, który również był odpowiedzialny za pierwszą po tak długim czasie porażkę Andre.
Kariera Gianta była obfita w wiele tytułów i wyróżnień oraz ponadczasowych momentów.
Tytuły, które zdobył to min.: NWA Florida Tag Team Championship, International Wrestling Grand Prix (fed. NJPW), NWA Austra-Asian Tag Team Championship (WCW), WWF Tag Team Championship, WWF World Heavyweight Championship.

Zmarł we śnie na skutek zatrzymania akcji serca.  Rok po swoim odejściu został uhonorowany przez swoich rówieśników jako pierwszy członek nowo utworzonej Hall of Fame WWE, która odbywa się co roku przed Wrestlemanią (najważniejszym corocznym wydarzeniem w WWE). Jego pamięć jest także uhonorowana poprzez odbywające się od 2014 r. na Wrestlemanii André the Giant Memorial Battle Royal.


Andre miał również bogatą karierę filmową. Filmy, w których wystąpił to m.in.: "Casse tête chinois pour le judoka" (1967), "B. J. and the Bear" (1981), "Największy amerykański bohater" (1983), "Conan Niszczyciel" (1984), "Zorro" (1991) oraz film, o którym jest ten post, czyli "Narzeczona dla księcia" (1987).



Po tak intensywnym filmie jak ten z poprzedniego postu czas na coś zupełnie innego.

Reżyserem filmu jest Rob Reiner ("Szczęśliwe dni" (1971), "Wariackie święta" (1994), "Zmowa pierwszych żon" (1996), "Wilk z Wall Street" (2013). Film miał premierę 18 września 1987 r. Oprócz Andre grają w nim m.in.: Cary Elwes, Robin Wright, Peter Falk, John Savage, Mandy Patinkin, Billy Crystal, Wallace Shawn i Chris Sarandon.

Dziadek przyjeżdża do chorego wnuka i postanawia zainteresować chłopca opowieścią. Jest to historia o miłości biednego młodzieńca i pięknej dziewczyny. Ona zostaje narzeczoną księcia, sądząc, że ukochany nie żyje, ale on powraca i walczy o nią. Zanim nastąpi szczęśliwe zakończenie jest wiele pojedynków, intryg i walki dobra ze złem. Wnuk zostaje wchłonięty w inne czasy i miejsca w sposób, którego nawet najlepsza gra elektroniczna nie może zapewnić.

Film oparty jest na książce Williama Goldmana i ma konstrukcję powieści w powieści. Peter Falk jako dziadek opowiadający bajkę wnuczkowi na pewno ucieszy fanów porucznika Columbo.
Andre gra dobrodusznego wielkoluda Fezzika. To wesoła i dosyć delikatna jak na olbrzyma postać, za to mało inteligentna ale to dodaje mu tylko uroku.
Film to mieszanka przygody, fantasy i komedii. Fabuła jest dosyć przewidywalna, jak na bajkę przystało musi kończyć się happy endem. Jest to klasyczna opowieść o miłości, rozłące, przyjaźni, zemście, wszystko co w prawdziwej baśni być powinno. W tej materii poruszono chyba wszystkie ważne kwestie. Film skierowany głównie do dzieci, jest lekki w odbiorze i myślę, że spodoba się każdemu, bez względu na wiek. Nostalgiczne kino i ciepła atmosfera bijąca z ekranu powinny być wystarczającą zachętą do obejrzenia.


Źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/André_the_Giant
https://www.wwe.com/superstars/andrethegiant
http://mentalfloss.com/article/501418/10-larger-life-facts-about-andre-giant


Z.O.
5 czerwca 2018

środa, 23 maja 2018

Arnold Schwarzenegger w filmie "Niezniszczalni"

Witam w kolejnym, 5-tym już (licząc pierwszy) poście.

Któż z nas nie zna Arnolda Schwarzeneggera? Mam wrażenie, że chyba nie ma takiej osoby albo przynajmniej jest to jakiś rzadki gatunek. Jeśli chodzi o sportowców-aktorów, musiała w końcu nastąpić ta chwila i chyba nikt nie miał co do tego wątpliwości.
Jednakże nie zamierzam tu pisać o filmach, które każdy zna (tak, mam na myśli Terminatora), a zajmę się filmem, który doczekał się dwóch kontynuacji.



Arnold Schwarzenegger, wł. Arnold Alois Schwarzenegger, ur. 30 lipca 1947 r. w Thal, w Austrii. Amerykański aktor, kulturysta i polityk, gubernator stanu Kalifornia w latach 2003–2011.
Był synem Gustava Schwarzeneggera komendanta lokalnej policji i Aurelii, miał starszego brata Meinharda, który zginął w wypadku samochodowym w maju 1971 roku.
Jako dziecko Arnold był bardzo energiczny toteż grywał gry zespołowe. W wieku 15 lat natknął się na kulturystykę, która miała być sposobem na ukształtowanie mięśni nóg do gry w piłkę nożną. Na początku, zanim przeszedł do kulturystyki, trenował podnoszenie ciężarów. Dobrze mu szło i pokochał ten sport.
W 1968 r. Schwarzenegger wyjechał do Stanów Zjednoczonych i wziął udział w konkursie Mr. Universe, a później także Mr. World, Mr. International, Mr. Europe i Mr. Olypmia.
W czasie swojej sportowej kariery był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany. Niektóre z jego osiągnięć to: drugie miejsce w zawodach w Graz (Austria, Steier Hof Hotel, 1963), pierwsze miejsce, kategorie wysokich amatorów i ogólna NABBA Mr. Universe w Londynie (1967), pierwsze miejsce IFBB Mr. Olympia w Paryżu (1971), pierwsze miejsce IFBB Mr. Olympia w Pretorii (Południowa Aftryka, 1975).

Po dwóch latach od swojego przyjazdu do Stanów zadebiutował jako aktor, a pierwszy film, w którym wystąpił to Herkules w Nowym Jorku (1970) i była to tytułowa rola. W 1982 r. zagrał w „Conanie Barbarzyńcy”, w 1984 r. po raz pierwszy wcielił się w Terminatora. Kolejne filmy, w których wystąpił to m.in. "Czerwona Sonja" (1985), "Predator" (1987), "Junior" (1994), "Czerwona gorączka" (1988), "Pamięć absolutna" (1990), "Prawdziwe kłamstwa" (1994), "Świąteczna gorączka" (1996), "Egzekutor" (1996), "Batman i Robin" (1997). W jego filmografii znajduje się też dokument "Pumping Iron" (1977) dokumentujący jego przygotowania do konkursów Mr. Universe i Mr. Olympia.
Później Schwarzenegger rozpoczął karierę polityczną i zrezygnował z pracy aktorskiej (co nie przeszkodziło mu pojawić w tytułowym filmie).

W ramach ciekawostki  dodam (znów wracamy do wrestlingu, a jakże xD), że Arnold Schwarzenegger w 2015 r. został wprowadzony do  sekcji celebrytów WWE Hall of Fame.



Film miał swoją premierę 20 sierpnia 2010 r. Jego reżyserem a zarazem występującym jest Sylvester Stallone. Oprócz niego i Arnolda Schwarzeneggera występują również m.in. Jason Statham, Dolph Lundgren, Jet Lee, Terry Crews, Randy Couture, Mickey Rourke, Bruce Willis, Steve Austin (bohater mojego pierwszego posta) i David Zayas.

Grupa najbardziej niebezpiecznych i wysoko wyspecjalizowanych najemników wyrusza z misją obalenia dyktatora rządzącego na małej wyspie w Zatoce Meksykańskiej, który zagraża innym krajom. Mogą polegać jedynie na sobie.

Film przesycony ikonami kina akcji, wystarczy tylko spojrzeć na nazwiska aktorów i chyba nie trzeba nawet oglądać, bo już wcześniej wiadomo z czym będziemy mieć do czynienia. Każdy fan tego typu kina powinien być zadowolony. Film jest bez wątpienia wciągający i ekscytujący a sceny walki są dobrze zainscenizowane, chociaż czasami natłok walczących ze sobą ludzi sprawia, że ekran jest za mały i ciężko powiedzieć kto z kim się bije.
Film skupia się głównie na samej akcji i trudno dopatrzeć się tu innych godnych zapamiętania scen. Po prostu grupa wyrośniętych facetów biegających po dżungli (i nie tylko), uskuteczniających mordobicie, czasami jakieś efektowne (a może nawet efekciarskie) sekwencje jak chociażby lot na dziobie samolotu przedzierającego się przez dym i płomienie.
Ewentualne braki w fabule nadrabiane są właśnie tym efekciarstwem w postaci bijatyk i wypasionych karabinów, i to chyba jedyna rzecz z tego filmu jaką będę pamiętać.
Taki typowy przeładowany testosteronem obraz. Zabrakło tu chyba tylko Predatora, może wtedy moja radość byłaby większa ;)


Źródła:
https://www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?storyid=25
https://biografia24.pl/arnold-schwarzenegger/
pl.wikipedia.org/wiki/Arnold_Schwarzenegger



Z.O.
23 maja 2018

poniedziałek, 7 maja 2018

Eric Cantona w filmie "Zamiana"

Witam w kolejnym poście.
Dzisiaj zajmiemy się filmem pt. "Zamiana", lecz zacznijmy od głównego bohatera.

Eric Cantona ur. 24 maja 1966 r. w Marsylii, francuski piłkarz, aktor, reżyser i producent filmowy. Jako dziecko grał dla znanego zespołu młodzieżowego, dopóki nie został odkryty przez klub AJ Auxerre w wieku 15 lat. Zadebiutował w sezonie 1983-84. W 1988 r. Cantona został przeniesiony do Olympique de Marseille. W tym czasie dał się poznać jego charakter. Został zawieszony przez drużynę narodową na rok za krytykę trenera Francji.
W 1989 r. przeniósł się do Montpellier, gdzie pomógł drużynie zdobyć Puchar Francji (1990), potem grał w zespole
16 grudnia 1991 r. Cantona ogłosił swoją wcześniejszą emeryturę z francuskiego futbolu i postanowił kontynuować karierę piłkarską w Anglii, która trwała przez 6 lat.
W lutym 1992 roku podpisał kontrakt z Leeds United, gdzie stał się sensacją z dnia na dzień i pomógł zespołowi zdobyć tytuł English First Division (obecnie Premier League) trzy miesiące później.
Po wyeliminowaniu Leeds z Pucharu Europy Cantona został niespodziewanie przeniesiony do Manchesteru United. W 1993 roku był kluczowym czynnikiem w zdobyciu pierwszego mistrzostwa Manchesteru w ciągu 26 lat. Stał się tym samym pierwszym graczem, który wygrał mistrzostwa z różnymi zespołami w kolejnych sezonach. Poprowadził klub do drugiego mistrzostwa Premier League, a także do wygrania Pucharu Anglii w następnym roku.
W wieku 30 lat w 1997 roku ogłosił swoją emeryturę.




W czasie swojej owocnej sportowej kariery był bohaterem wielu skandali.
W 1991 roku, podczas meczu Nimes, Cantona rzucił piłką w sędziego, niezadowolony z jednej z jego decyzji. Doprowadziło to do spotkania dyscyplinarnego zwołanego przez Francuską Federację Piłki Nożnej, w którym zdecydowano, że zostanie on zawieszony na miesiąc. Przez swój niewyparzony język  i nazwanie wszystkich w komisji przesłuchań idiotami, jego zakaz wzrósł do 2 miesięcy.
Jednakże jego najbardziej kontrowersyjny akt miał miejsce gdy opuszczał boisko po otrzymaniu czerwonej kartki w meczu z Crystal Palace, w styczniu 1995 roku. Został wtedy wyśmiany przez fana przeciwnej drużyny i odpłacił mu się skacząc na trybuny i kopiąc go. Tego samego dnia zaatakował również innego fana. W rezultacie został wykluczony z gry na osiem miesięcy i skazany na dwa tygodnie więzienia (później zredukowano to do 120 godzin prac społecznych).



Filmy, w których wystąpił Cantona to m.in. "Elizabeth", "Szczęście jest na łące", "Szukając Erica", "Zamiana", "Spotkania po północy".




Film, o którym będzie mowa został wyreżyserowany przez Frédérica Schoendoerffera, twórcę m.in. "Tajni agenci" (2004) i "Crime scenes" (2014) i miał premierę 6 lipca 2011 roku. Oprócz Cantony występują również m.in. Karine Vanasse, Mehdi Nebbou, Karina Testa, Niseema Theillaud, Aurélien Recoing, Maxim Roy i Bruno Todeschini.

Dwudziestoparoletnia Sophie Malaterre odkrywa witrynę internetową, przez którą użytkownicy mogą zamienić się mieszkaniami. Dzięki temu zamiast spędzenia lata w chłodnej Kanadzie, dostaje możliwość wyjazdu do Paryża. Na początku wszystko wydaje się idealne a życie nabiera kolorów. Niestety marzenie zamienia się w koszmar, kiedy następnego dnia kobieta budzi się z bezgłowymi zwłokami w łóżku, a policja podejrzewa ją o morderstwo. Zdesperowana kobieta musi uciekać, w tym samym czasie próbując udowodnić swoją tożsamość i oczyścić się z zarzutów.

Jeśli film zaczyna się dobrze, a należy do gatunku thriller, wiedz, że coś się stanie i raczej ciężko liczyć na happy end. Dzieło ma w sobie wiele ze scenariuszy w typie horroru, zaczyna się pięknie a to wstęp do tragedii. Mimo niedociągnięć, które są przecież w każdym filmie jest to thriller trzymający w napięciu, a nagłe chwilowo niedorzeczne zwroty akcji i zaskakujące sytuacje (nieżyjący brat, siostra żądna krwi, i jakim cudem w dzisiejszych czasach nie można udowodnić czyjejś tożsamości?) sprawiają, że widz nie oderwie się od ekranu, czy to z fascynacji, czy z niedowierzania. Czasami wydawało mi się, że scenarzyści chcieli wcisnąć w fabułę jak najwięcej kuriozalnych rozwiązań, byleby zaskakiwać, żeby widz mógł się zastanawiać, co jeszcze dziwnego się wydarzy. Film to również dowód na to, że efektowne pościgi wcale nie muszą być samochodowe.
Na podsumowanie mogę powiedzieć jedno: jeśli rodzice kiedykolwiek przestrzegali Was przed obcymi z Internetu, istnieje prawdopodobieństwo, że mieli w głowie mniej więcej taki scenariusz.


Źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Éric_Cantona
https://www.britannica.com/biography/Eric-Cantona
https://www.thefamouspeople.com/profiles/eric-cantona-3782.php



Z.O.
7 maja 2018

czwartek, 19 kwietnia 2018

Shaquille O’Neal w filmie "Czarodziej Kazaam"

Witam w kolejnym poście. Tym razem przedstawię Wam sylwetkę sławnego koszykarza Shaquille'a O’Neala.



Shaquille Rashaun "Shaq" O'Neal ur. 6 marca 1972 r. w Newark, New Jersey. Gwiazda federacji NBA, w ciągu 19 lat swojej kariery grał w pięciu drużynach: Los Angeles Lakers, Miami Heat, Phoenix Suns, Cleveland Cavaliers i Boston Celtics.
Zaczynał na Uniwersytecie Stanowym w Luizjanie, skąd w 1992 r. w wyniku naboru trafił do NBA. Został wybrany w drafcie z numerem pierwszym przez Orlando Magic. W swoim debiutanckim sezonie został uznany najlepszym debiutantem roku oraz ustanowił rekord wszech czasów w liczbie wykonanych wsadów do kosza.
Po czterech latach spędzonych z Magic, O'Neal podpisał kontrakt z Los Angeles Lakers jako wolny agent, gdzie wygrał trzy kolejne mistrzostwa w 2000, 2001 i 2002 roku.
W 2004 roku O'Neal przeniósł się do Miami Heat i zdobył swoje czwarte mistrzostwo NBA w 2006 roku. W latach 2007-2011 grał w Phoenix i Cleveland aż w końcu trafił do Bostonu, gdzie zakończył karierę 1 czerwca 2011 r. Grał na środkowej pozycji. 25 czerwca 2005 r. uzyskał tytuł magistra z zarządzania biznesem na Uniwersytecie w Phoenix.

Shaq pojawił się na Wrestlemanii 32 w 2016 roku. WWE miało plany na późniejsze "występy" Shaqa i rywalizację z Big Showem (wrestler WWE) ale pomysł ten został porzucony (przynajmniej na razie). Oprócz tego Shaq występował w całkiem pokaźnej liczbie filmów (grając głównie samego siebie), niektóre z nich to: "NBA Super Slams 2" (1994), "Stalowy rycerz" (1997), "The Wash: Hip hopowa myjnia" (2001), "Po zachodzie słońca" (2004), "Straszny film 4" (2006)

Przejdźmy zatem do tytułowego filmu.



"Czarodziej Kazaam" miał premierę w USA 17 lipca 1996 r. Został wyreżyserowany przez Paula Michaela Glasera, reżysera takich filmów i seriali jak m.in. "Skrzypek na dachu" (1971), "Starsky i Hutch" (1975-9), "Lepiej późno niż później" (2003). Oprócz Shaquille'a w filmie zagrali Francis Capra, Ally Walker, Marshall Manesh, John Costelloe, Fawn Reed, Efren Ramirez, James Acheson, Wade Robson, Brandon Dured, Da Brat i DJ Spinderella.

Film opowiada o prześladowanym chłopcu, który pewnego razu uciekając przed swoimi oprawcami trafia do magazynu ze starociami. Tam przypadkiem uwalnia ducha Kazaama. Jak każdy dżin może on spełnić trzy życzenia. Jednym z życzeń chłopca jest pomoc w znalezieniu jego ojca toteż dżin, który nie ma takiej mocy by móc "wyczarować" rodzica, obiecuje mu pomóc w poszukiwaniach. Im dłużej duch, który przebywał w zamknięciu tysiące lat przebywa na zewnątrz swojego więzienia, tym bardziej fascynuje go współczesny świat.

Ach lata 90. czasy, które każdy z Nas wspomina z tęsknotą (mimo, że w moim wypadku nie przyszło mi żyć w nich w pełnej świadomości - rocznik 95 pozdrawia). To co kojarzy mi się z tym okresem, nie licząc starych sprzętów typu odtwarzacz wideo itp. to filmy familijne. Moim zdaniem mają w sobie coś, czego kolejne epoki nie dały chyba rady powtórzyć.
W przypadku "Czarodzieja Kazaam" mam podobne odczucia, mimo że mam wrażenie, że czegoś tu brakuje. Z fabularnego punktu widzenia najwyraźniej pojawiają się tutaj: problem zastraszania (ang. słowo bulling najlepiej oddaje o co chodzi), którego niestety wiele osób kiedyś doświadczyło i brak ojca, za którym tęskni nasz bohater, a który jak się potem okazuje należy do gangu zajmującego się nielegalnym rozprowadzaniem muzyki.
Z bardziej technicznego punktu widzenia filmowi brakuje dość dużo by móc powiedzieć, że jest to film z gatunku fantasy. Jak na film, w którym występuje dżin, mamy tu zdecydowanie za mało magii. Występuje ona zdecydowanie za rzadko, postać dżina, motyw z cukierkami pojawiającymi się znikąd (tak btw jeśli ktoś zna dżina wyczarowującego słodycze, proszę o jego namiary) i magiczny odtwarzacz (dosyć ciekawy zabieg, zamiast lampy, ówczesny "cud techniki") to za mało. Mamy tu też trochę filmu akcji - gangsterzy i szemrane interesy, a także śladowe ilości komedii. To wszystko tworzy nijaką mieszankę.
Nie wiem jakie standardy dotyczące filmów ma współczesna młodzież i ci trochę młodsi, i jak bardzo odbiega ona od estetyki lat 90. ale nie sądzę by obecnie cieszył się dużym zainteresowaniem (o ile kiedykolwiek wcześniej tak było). Jednakże "Czarodziej Kazaam" pomimo niedociągnięć jest dosyć "enjoyable".
Przy oglądaniu tego filmu dopadły mnie sentymenty i choć nie jest to kino wybitne, nawet nie na średnim poziomie, będę go miło wspominać. Taki tam zapychacz czasu a O'Neil zapewne grał w kosza lepiej niż udało mu się na filmie.


Źródła:
http://www.shaq.com/about/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Shaquille_O’Neal
http://tvpuls.pl/filmy/czarodziej-kazaam


Z.O.
19 kwietnia 2018

środa, 11 kwietnia 2018

Steve Austin w filmie "Intruz"

  Witam wszystkich w pierwszym tematycznym poście. Dzisiejszym tematem jest film z udziałem jednej z największych gwiazd w świecie profesjonalnego wrestlingu - Stevem Austinem.
Jest on pierwszym bohaterem na tym blogu ponieważ wrestling jest "sportem" najbliższym memu sercu. Słowo "sport" zostało napisane w cudzysłowie, ponieważ wiele osób tak tego nie uznaje, z czym absolutnie się nie zgadzam, więc jeszcze zanim przejdziemy do głównego tematu, chcę trochę o tym opowiedzieć. Takie info dla kompletnych laików ;)
Wrestling porównuję bardzo często do sportowej opery mydlanej lub filmu akcji i mam tym samym nadzieję, że inni fani mnie za to nie zlinczują xd Wrestling to sportowe show, a zawodnicy odgrywają stworzone dla nich postacie tak samo jak aktorzy.
Zacznijmy jednak od początku. Sama idea zapasów (bo tak oczywiście możemy to po polsku powiedzieć, jednakże są to dwie różne rzeczy) pochodzi już z czasów starożytności. Najpierw zaistniała w Grecji, potem, jak to zwykle bywało ze wszystkim, w Imperium Rzymskim. Do dzisiaj zapasy są dyscypliną olimpijską.
Wrestling, a konkretnie pro-wrestling (pro - profesjonalny, pro-wrestlerzy zarabiają w przeciwieństwie do amatorów) różni się jednak nieco od tradycyjnych, olimpijskich zapasów. Wielu zapaśników zostało właśnie wrestlerami, zaczynając od amatorskich zapasów, np. Kurt Angle - złoty medalista Igrzysk Olimpijskich w Atlancie 1996 r. Różnica polega głównie na tym, że umiejętności zawodników (wrestlingu) nie determinują wyniku walki. Każdy taki "pojedynek" jest wyreżyserowany a ludzie, którzy są za to odpowiedzialni to tzw. writerzy, którzy ustalają fabułę, układają tzw. storyline'y. Wrestling wzbudza przez to kontrowersje, mówi się, że jest udawany, it's fake ale to nie prawda. To nie gra komputerowa, każdy upadek, każde uderzenie przedmiotem jest prawdziwe. Kontuzje również się zdarzają, mimo że zawodnicy starają się nawzajem nie krzywdzić. Wrestlerzy są prawdziwymi sportowcami, którzy poświęcają dużo czasu treningom by być sprawni i prawidłowo wykonywać swoją pracę.

Pora zakończyć już ten temat, bo dość wymądrzania się i czas przystąpić do głównego wątku :D




  Steve Austin (właśc. Steven James Anderson/Williams, ringowe imię Stone Cold Steve Austin) ur. 18 grudnia 1964 r. w Austin, Texas. Najpierw trafił do federacji USWA w roku 1990, rok później przeniósł się do WCW, gdzie wygrał swój pierwszy tytuł WCW Television Championship pod imieniem Stunning Steve Austin. Przez uraz łokcia zmuszony był stamtąd odejść, lecz to nie przeszkodziło mu później dołączyć do ECW. Ostatnią przeprowadzką było dołączenie do WWF (obecnie WWE) w styczniu 1996 r., gdzie stał się rozpoznawalny.
W czerwcu 1996 r. wygrał turniej zwany "King of the ring", wtedy też wygłosił swoje słynne promo 3:16, co zapoczątkowało tzw. Attitude Era.
Stone Cold był postacią brutalną, nic nie było w stanie zatrzymać go przed osiągnieciem celu jakim było dostanie się na szczyt. Rywalizował z wieloma gwiazdami m.in. Bretem Hartem, Shawnem Michaelsem i Undertakerem ale jego największe rywalizacje to konflikt z The Rock'iem (fani "Szybkich i wściekłych" i nie tylko na pewno go znają) i z samym prezesem federacji Vince'm McMahonem.
W związku z urazem szyi (co niestety dosyć często się zdarza) przeszedł w 2003 r. na emeryturę. Jego kariera w WWE zakończyła się zdobyciem m.in. WWE Championship, Intercontinental Championship, World Tag Team Championship, a w 2009 r. wprowadzono go do Hall Of Fame.
Po wrestlingu Austin odkrył nowe "powołanie" związane z reality show. Jest gwiazdą kilku z nich, nadawanych przez CMT - "Steve Austin's Broken Skull Challenge" i zakończony w 2016 r. "Redneck Island". Prowadzi również podcast zatytułowany "The Steve Austin Show".
Oprócz programów telewizyjnych wystąpił również w filmach, m.in.: "Cichy świadek" (1985), "Beyond the mat" (1999), "Skaza" (2009), "Zabójcze polowanie" (2010), "Knockout" (2011).




Tytułowy film postu "Intruz" został wyreżyserowany przez Roberta Liebermana w 2010 roku. Oprócz Austina w filmie występują Erica Cerra, Adam Beach, Ron Lea, Jason Schombing, Viv Leacock, Dalila Bela, Geoff Gustafson.
Steve Austin odgrywa główną rolę byłego agenta FBI, który stracił rodzinę i pamięć. Aby móc dowiedzieć się kim jest i kto jest odpowiedzialny za śmierć najbliższych, musi sam wystąpić przeciwko FBI i Rosjanom (bo z kim Amerykanin mógłby walczyć jak nie z Rosjanami?). Co jakiś czas, jak na prawdziwego bohatera przystało, ociera się o śmierć, jednakże to tylko bardziej determinuje go by dojść do prawdy o swojej przeszłości i móc odpowiedzieć sobie na pytanie kto chce go zabić. Nieoceniona okazuje się pani psycholog, która ryzykując swoim życiem usiłuje pomóc naszemu bohaterowi przypomnieć sobie najważniejsze rzeczy.

Zapewne popełnię zbrodnię, mówiąc że film mi się nawet podobał (chociaż w skali od ujdzie do super jest blisko dolnej granicy) ale mój gust filmowy nie jest specjalnie wyszukany, jak już było mi dane wiele razy się o tym przekonać, więc hate me or love me (cytując piosenkę, której właśnie słucham). Zacznijmy jednak od początku.
Sama opowieść nie urywa pewnej części ciała, motyw głównego bohatera mało oryginalny a tytuł to już w ogóle. Z resztą co nowego można by było wymyślić? Być może jest to też jeden z nielicznych przypadków, gdy polscy tłumacze nieco podratowali ten fakt, zamieniając obcego na "Intruza". Tak nieco lepiej, prawda?
Mimo oklepanej fabuły akcja jest na dosyć wysokim poziomie. Nie jest może specjalnie ekscytująca ale jednak ciągle coś się dzieje, pościgi, bijatyki, strzelaniny, a to wszystko na dosyć emocjonalnym podłożu. Główna postać wywołuje raczej pozytywne emocje a przede wszystkim współczucie, bo przecież chyba tylko bezduszna osoba nie kibicowałaby facetowi, który utracił rodzinę.
Były momenty, które sprawiały, że wydawało mi się, że kompletnie nie rozumiem co się dzieje. Mówię tu o retrospekcjach, których nie znoszę, bo to zakłóca mi odbiór i miesza w głowie. Pomijam już fakt nachalności tego zabiegu. Kamera porusza się dosyć chaotycznie ale być może jest to celowe. Plusów ciężko się doszukiwać, film dosyć mdły ale aktorzy dosyć dobrze sobie poradzili.

Moim zdaniem film o wiele ciekawszy niż chociażby Batman v Superman ale do świetności brakuje. Widać, że budżet raczej nie był wysoki i decydując się na obejrzenie tego filmu raczej nie powinno się mieć wygórowanych oczekiwań. Taki tam z serii obejrzeć i zapomnieć. Poza tym wyłączenie czegokolwiek nawet po 10 minutach nie jest karalne ;p

Źródła:
https://www.wwe.com/superstars/stone-cold-steve-austin
https://abcnews.go.com/Entertainment/stone-cold-steve-austin-life-pro-wrestling/story?id=35893036

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stone_Cold_Steve_Austin



Z.O.
11 kwietnia 2018

czwartek, 5 kwietnia 2018

Pierwszy post, wprowadzenie



  Witam wszystkich zainteresowanych na nowym blogu. Powstał on ponieważ potrzebuję go do zaliczenia przedmiotu na studiach, ale kto wie, może jak mi i Wam się spodoba to nie porzucę go pod koniec czerwca ;)
Będę tu pisać o gwiazdach sportu, które postanowiły spróbować swoich sił w aktorstwie. Znajdą się wśród nich wrestlerzy, koszykarze, piłkarze i inni. Niektórzy zagrali tylko epizodycznie, inni za to zostali zawodowymi aktorami, porzuciwszy sport z różnych przyczyn. Oprócz tego będę opisywać filmy, w których dana gwiazda wystąpiła. Ostrzegam przy okazji, że nie będzie to profesjonalna recenzja filmów, tylko luźne przemyślenia.
To tyle słowem wstępu, następny post będzie już w temacie.

Do przeczytania! :)

Z.O.
5 kwietnia 2018