czwartek, 21 czerwca 2018

Jason Lee w filmie "Łowca snów"

Witam w kolejnym być może już ostatnim poście.
Dzisiaj przedstawiam Wam byłego skatera, a obecnie aktora Jasona Lee.




Jason Michael Lee ur. 25 kwietnia 1970 w Orange, amerykański aktor, reżyser, scenarzysta filmowy i telewizyjny oraz muzyk i skater.
W wieku trzynastu lat rozpoczął karierę od jazdy na deskorolce. Jako osiemnastolatek brał udział w specjalistycznych programach, a mając dwadzieścia lat został zawodowym skaterem, reklamował markowe buty i deskorolki. Wtedy też zainteresował się aktorstwem. Pod koniec lat 80. został współzałożycielem dwóch firm produkujących deskorolki i ubrania dla skaterów.
Debiutował rolą nastoletniego narkomana w filmie "Moje szalone życie" Allison Anders (1994). Jego kariera nabrała tempa, gdy otrzymał bardzo pochlebne recenzje za rolę cynicznego Brodiego Bruce'a w komedii "Szczury z supermarketu" Kevina Smitha (1995), chociaż sam film nie odniósł sukcesu. Wystąpił m.in. w filmach: "Wielki podryw" (2001), "Łowca snów" (2003), "Ballada o Jacku i Rose" (2005), "Alvin i wiewiórki" (2007), "Fujary na tropie" (2010), "Męska robota" (2013), a także w serialu komediowym "My Name Is Earl" (2005-9).



Film pt. "Łowca snów" został wyreżyserowany przez Lawrence'a Kasdana (twórca takich filmów jak "Indiana Jones: Poszukiwacze zaginionej arki" (1981), "Francuski pocałunek" (1995), "Lepiej być nie może" (1997) i kilka filmów z serii "Gwiezdne wojny") i miał swoją premierę 19 marca 2003 r. Powstał na podstawie powieści Stephena Kinga pod tym samym tytułem. Ciekawostką jest fakt, że film z poprzedniego postu również został wyreżyserowany na podstawie scenariusza tej samej osoby.

Czterech przyjaciół wybiera się na coroczną wizytę w domku myśliwskim pośród ośnieżonych lasów. Pewnej nocy odwiedza ich myśliwy, który wydaje się być chory. Okazuje się, że został on zainfekowany przez przybyszów z kosmosu niebezpiecznym wirusem. Tak o to kilkudniowy wypad na łonie natury zamienia się w walkę z kosmitami. Kluczem staje się ich wspólna przeszłość i "Łowca snów".

Lubię książki Kinga i filmy tego typu, więc widząc na czym wzorowana jest fabuła filmu, od razu zachciało mi się go obejrzeć. Mimo że nie powinno się oglądać takich rzeczy, nie przeczytawszy książki to jednak pokusa była większa. Bywa przecież, że ekranizacja jest o wiele lepsza niż oryginał (pamiętam swój zawód po przeczytaniu "Opowieści z Narnii", które w postaci papierowej zdecydowanie nie spełniło moich oczekiwań).
Reżyser podjął się trudnego zadania przeniesienia na ekran ponad 500-stronicowej powieści, co jest samo w sobie ambitne. Nie wiem czy przy uprzednim przeczytaniu ten film by mnie zawiódł czy nie, ale wiem za to, że nie wywarł na mnie większego wrażenia. Film chwilami obrzydliwy, ale kto powiedział, że kosmici mają być piękni? Poza tym to wcale nie było aż takie złe. Jestem po obejrzeniu "Martwicy mózgu", więc większą miazgą mogłyby być dla mnie już chyba tylko "Ludzka stonoga" lub "Serbski film", do których niespecjalnie mnie ciągnie xdd
Istota wydostająca się z ciała myśliwego tak bardzo przypomina mi jeden z moich ulubionych filmów. Kto wie, może Stephen King też lubi "Obcego"? Nie jest to z resztą jedyne odniesienie, ponieważ obszar objęty kwarantanną przypomniał mi o innym filmie, tym razem "Obcy kontra predator". "Łowca" tak bardzo przypomina mi tą franczyzę.
Niektórzy mogą stwierdzić, że kosmici na filmie robią wrażenie, jednakże przy oglądaniu, jak na mój gust, gumowatych stworów, które w pewnym sensie wywołały u mnie tylko lekki wstręt zamiast zachwytu, nasunęły mi się dwa skojarzenia - jedno to E.T. (mam wrażenie, że efekty specjalne lat 80. są podobne do tych użytych w filmie), a drugie to obejrzany przeze mnie jakiś czas temu teledysk (Pain - Shut your mouth, o ile dobrze pamiętam).
Film dosyć toporny jak na mój gust, sceneria jest przytłaczająca, wszędzie tylko śnieg i śnieg (to kolejna rzecz jaką zapamiętam). Chociaż plusem bez wątpienia są widoki i fakt, że tego typu krajobrazy w takich filmach występują rzadko lub wcale.
Mam wrażenie, że filmy typu horror-scifi są dosyć trudne do zrealizowania. Ten rodzaj ma to do siebie, że trudno mówić o spektrum, może tylko wyjść świetnie, albo beznadziejnie. I jeśli ten film faktycznie ma w sobie jakąś psychologiczną głębię, to chyba nie udało mi się jej wychwycić.


Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jason_Lee_(actor)
http://www.filmweb.pl/person/Jason+Lee-4516
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jason_Lee


Z.O.
21 czerwca 2018

wtorek, 5 czerwca 2018

André The Giant w filmie "Narzeczona dla księcia"

Witam po raz kolejny już na moim blogu.
Historia na tym blogu właśnie zatoczyła koło, zaczęliśmy od wrestlera i oto wracamy. Tym razem prezentuję Wam człowieka legendę, zwanego Ósmym Cudem Świata.




André the Giant, właśc. André René Roussimoff, ur. 19 maja 1946 w Grenoble, zm. 27 stycznia 1993 w Paryżu, francuski wrestler i aktor. Miał 2,24 m wzrostu i ważył 240 kg. Jego wymiary były efektem akromegalii (gigantyzmu), czyli zaburzenia gruczołu przysadkowego, które powoduje niehamowane wydzielanie hormonu wzrostu.

Wychowany w małej francuskiej wiosce rolniczej, Andre żył spokojnym życiem, jednak jego rozmiar był problemem niemal od samego początku. Gdy miał 12 lat Andre miał już 1,90 i ważył 90 kg i nie mieścił sie do szkolnego autobusu więc do szkoły podwoził go jego sąsiad – dramaturg i przyszły noblista Samuel Beckett.
Swoje rozmiary Andre postanowił jednak zamienić w coś pozytywnego.
Mimo dobrych wyników w nauce, Roussimoff porzucił szkołę po ukończeniu ósmej klasy, by móc pomagać w pracy na rodzinnej farmie. Kiedy Andre skończył 14 lat, opuścił dom, aby szukać zatrudnienia poza rodzinnymi stronami. W wieku 17 lat wyjechał do Paryża, gdzie wkrótce rozpoczął treningi wrestlerskie. W tamtych czasach ten sport wciąż był atrakcją regionalną, a mimo to Andre zdołał zauroczyć publiczność i stał się ulubieńcem fanów w każdym miejscu, w którym się pojawił.
Jego szybki wzorst spowodował, że gdy w wieku 19 lat odwiedził swoich rodziców po raz pierwszy, ci go nie rozpoznali.
Jako wrestler walczył najpierw w Paryżu (pod pseudonimem Geant Ferre), później, pod koniec lat 60., występował w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Australii, Nowej Zelandii, a także w krajach afrykańskich.
W 1970 zadebiutował jako „Monster Roussimoff” w japońskiej federacji International Wrestling Enterprise. Występował zarówno w walkach solowych, jak i drużynowych, a wkrótce – wraz z Michaelem Nadorem – zdobył mistrzostwa drużynowe. To właśnie w Japonii dowiedział się, że choruje na akromegalię.
27-letni gigant znalazł się pod skrzydłem Vincenta McMahona Sr. w 1973 r. a następne 20 lat Andre spędził w WWE.

W WWE jego kariera rozkwitła. Pozostał niepokonany przez prawie 15 lat. Walczył m.in. z Hulkiem Hoganem, który również był odpowiedzialny za pierwszą po tak długim czasie porażkę Andre.
Kariera Gianta była obfita w wiele tytułów i wyróżnień oraz ponadczasowych momentów.
Tytuły, które zdobył to min.: NWA Florida Tag Team Championship, International Wrestling Grand Prix (fed. NJPW), NWA Austra-Asian Tag Team Championship (WCW), WWF Tag Team Championship, WWF World Heavyweight Championship.

Zmarł we śnie na skutek zatrzymania akcji serca.  Rok po swoim odejściu został uhonorowany przez swoich rówieśników jako pierwszy członek nowo utworzonej Hall of Fame WWE, która odbywa się co roku przed Wrestlemanią (najważniejszym corocznym wydarzeniem w WWE). Jego pamięć jest także uhonorowana poprzez odbywające się od 2014 r. na Wrestlemanii André the Giant Memorial Battle Royal.


Andre miał również bogatą karierę filmową. Filmy, w których wystąpił to m.in.: "Casse tête chinois pour le judoka" (1967), "B. J. and the Bear" (1981), "Największy amerykański bohater" (1983), "Conan Niszczyciel" (1984), "Zorro" (1991) oraz film, o którym jest ten post, czyli "Narzeczona dla księcia" (1987).



Po tak intensywnym filmie jak ten z poprzedniego postu czas na coś zupełnie innego.

Reżyserem filmu jest Rob Reiner ("Szczęśliwe dni" (1971), "Wariackie święta" (1994), "Zmowa pierwszych żon" (1996), "Wilk z Wall Street" (2013). Film miał premierę 18 września 1987 r. Oprócz Andre grają w nim m.in.: Cary Elwes, Robin Wright, Peter Falk, John Savage, Mandy Patinkin, Billy Crystal, Wallace Shawn i Chris Sarandon.

Dziadek przyjeżdża do chorego wnuka i postanawia zainteresować chłopca opowieścią. Jest to historia o miłości biednego młodzieńca i pięknej dziewczyny. Ona zostaje narzeczoną księcia, sądząc, że ukochany nie żyje, ale on powraca i walczy o nią. Zanim nastąpi szczęśliwe zakończenie jest wiele pojedynków, intryg i walki dobra ze złem. Wnuk zostaje wchłonięty w inne czasy i miejsca w sposób, którego nawet najlepsza gra elektroniczna nie może zapewnić.

Film oparty jest na książce Williama Goldmana i ma konstrukcję powieści w powieści. Peter Falk jako dziadek opowiadający bajkę wnuczkowi na pewno ucieszy fanów porucznika Columbo.
Andre gra dobrodusznego wielkoluda Fezzika. To wesoła i dosyć delikatna jak na olbrzyma postać, za to mało inteligentna ale to dodaje mu tylko uroku.
Film to mieszanka przygody, fantasy i komedii. Fabuła jest dosyć przewidywalna, jak na bajkę przystało musi kończyć się happy endem. Jest to klasyczna opowieść o miłości, rozłące, przyjaźni, zemście, wszystko co w prawdziwej baśni być powinno. W tej materii poruszono chyba wszystkie ważne kwestie. Film skierowany głównie do dzieci, jest lekki w odbiorze i myślę, że spodoba się każdemu, bez względu na wiek. Nostalgiczne kino i ciepła atmosfera bijąca z ekranu powinny być wystarczającą zachętą do obejrzenia.


Źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/André_the_Giant
https://www.wwe.com/superstars/andrethegiant
http://mentalfloss.com/article/501418/10-larger-life-facts-about-andre-giant


Z.O.
5 czerwca 2018