środa, 23 maja 2018

Arnold Schwarzenegger w filmie "Niezniszczalni"

Witam w kolejnym, 5-tym już (licząc pierwszy) poście.

Któż z nas nie zna Arnolda Schwarzeneggera? Mam wrażenie, że chyba nie ma takiej osoby albo przynajmniej jest to jakiś rzadki gatunek. Jeśli chodzi o sportowców-aktorów, musiała w końcu nastąpić ta chwila i chyba nikt nie miał co do tego wątpliwości.
Jednakże nie zamierzam tu pisać o filmach, które każdy zna (tak, mam na myśli Terminatora), a zajmę się filmem, który doczekał się dwóch kontynuacji.



Arnold Schwarzenegger, wł. Arnold Alois Schwarzenegger, ur. 30 lipca 1947 r. w Thal, w Austrii. Amerykański aktor, kulturysta i polityk, gubernator stanu Kalifornia w latach 2003–2011.
Był synem Gustava Schwarzeneggera komendanta lokalnej policji i Aurelii, miał starszego brata Meinharda, który zginął w wypadku samochodowym w maju 1971 roku.
Jako dziecko Arnold był bardzo energiczny toteż grywał gry zespołowe. W wieku 15 lat natknął się na kulturystykę, która miała być sposobem na ukształtowanie mięśni nóg do gry w piłkę nożną. Na początku, zanim przeszedł do kulturystyki, trenował podnoszenie ciężarów. Dobrze mu szło i pokochał ten sport.
W 1968 r. Schwarzenegger wyjechał do Stanów Zjednoczonych i wziął udział w konkursie Mr. Universe, a później także Mr. World, Mr. International, Mr. Europe i Mr. Olypmia.
W czasie swojej sportowej kariery był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany. Niektóre z jego osiągnięć to: drugie miejsce w zawodach w Graz (Austria, Steier Hof Hotel, 1963), pierwsze miejsce, kategorie wysokich amatorów i ogólna NABBA Mr. Universe w Londynie (1967), pierwsze miejsce IFBB Mr. Olympia w Paryżu (1971), pierwsze miejsce IFBB Mr. Olympia w Pretorii (Południowa Aftryka, 1975).

Po dwóch latach od swojego przyjazdu do Stanów zadebiutował jako aktor, a pierwszy film, w którym wystąpił to Herkules w Nowym Jorku (1970) i była to tytułowa rola. W 1982 r. zagrał w „Conanie Barbarzyńcy”, w 1984 r. po raz pierwszy wcielił się w Terminatora. Kolejne filmy, w których wystąpił to m.in. "Czerwona Sonja" (1985), "Predator" (1987), "Junior" (1994), "Czerwona gorączka" (1988), "Pamięć absolutna" (1990), "Prawdziwe kłamstwa" (1994), "Świąteczna gorączka" (1996), "Egzekutor" (1996), "Batman i Robin" (1997). W jego filmografii znajduje się też dokument "Pumping Iron" (1977) dokumentujący jego przygotowania do konkursów Mr. Universe i Mr. Olympia.
Później Schwarzenegger rozpoczął karierę polityczną i zrezygnował z pracy aktorskiej (co nie przeszkodziło mu pojawić w tytułowym filmie).

W ramach ciekawostki  dodam (znów wracamy do wrestlingu, a jakże xD), że Arnold Schwarzenegger w 2015 r. został wprowadzony do  sekcji celebrytów WWE Hall of Fame.



Film miał swoją premierę 20 sierpnia 2010 r. Jego reżyserem a zarazem występującym jest Sylvester Stallone. Oprócz niego i Arnolda Schwarzeneggera występują również m.in. Jason Statham, Dolph Lundgren, Jet Lee, Terry Crews, Randy Couture, Mickey Rourke, Bruce Willis, Steve Austin (bohater mojego pierwszego posta) i David Zayas.

Grupa najbardziej niebezpiecznych i wysoko wyspecjalizowanych najemników wyrusza z misją obalenia dyktatora rządzącego na małej wyspie w Zatoce Meksykańskiej, który zagraża innym krajom. Mogą polegać jedynie na sobie.

Film przesycony ikonami kina akcji, wystarczy tylko spojrzeć na nazwiska aktorów i chyba nie trzeba nawet oglądać, bo już wcześniej wiadomo z czym będziemy mieć do czynienia. Każdy fan tego typu kina powinien być zadowolony. Film jest bez wątpienia wciągający i ekscytujący a sceny walki są dobrze zainscenizowane, chociaż czasami natłok walczących ze sobą ludzi sprawia, że ekran jest za mały i ciężko powiedzieć kto z kim się bije.
Film skupia się głównie na samej akcji i trudno dopatrzeć się tu innych godnych zapamiętania scen. Po prostu grupa wyrośniętych facetów biegających po dżungli (i nie tylko), uskuteczniających mordobicie, czasami jakieś efektowne (a może nawet efekciarskie) sekwencje jak chociażby lot na dziobie samolotu przedzierającego się przez dym i płomienie.
Ewentualne braki w fabule nadrabiane są właśnie tym efekciarstwem w postaci bijatyk i wypasionych karabinów, i to chyba jedyna rzecz z tego filmu jaką będę pamiętać.
Taki typowy przeładowany testosteronem obraz. Zabrakło tu chyba tylko Predatora, może wtedy moja radość byłaby większa ;)


Źródła:
https://www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?storyid=25
https://biografia24.pl/arnold-schwarzenegger/
pl.wikipedia.org/wiki/Arnold_Schwarzenegger



Z.O.
23 maja 2018

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz